Eksplodujące chomiki
Toksykolog powie, że chomiki nie mogły eksplodować, ale Sąd w Olecku wie lepiej. Rachunek za biegłych: 23 138,93 zł. Józef K. nie musiał płacić za biegłych.
Zaczynamy od punktu w tych dokumentach, który wydaje się już niemal kpiną. Świadek staje przed sądem pod przysięgą. Zeznaje, że w nocy w pomieszczeniu gospodarczym mieszkania eksplodowały chomiki. Eksplodowały od oparów chemicznych. Eksplodowały chomiki.
I biegły toksykolog jest zmuszony przez sąd, żeby ten wątek skomentować. Z pełną powagą musi tłumaczyć przed wymiarem sprawiedliwości podstawy biologii. Mówi, że ten tetrachloroetylen w żadnym stężeniu nie ma właściwości wybuchowych, które by mogły fizycznie rozerwać żywe zwierzę. To jest biologicznie i chemicznie niemożliwe.
I tutaj znowu procedura prawna dokonuje tej swojej autokorekty…
Toksykolog powie, że chomiki nie mogły eksplodować, ale Sąd w Olecku wie lepiej. Rachunek za biegłych: 23 138,93 zł. Józef K. nie musiał płacić za biegłych.
Sąd zakazuje emitowania pary, zapachów, hałasu i wibracji, ale nie emitowania trującego tetrachloroetylenu? Rachunek za biegłych: 23 138,93 zł. Józef K. nie musiał płacić za biegłych.
Tetrachloroetylenu jak nie było, tak nie ma, a książkę sąd o nim napisał. Pytanie tylko: dlaczego? Rachunek za biegłych: 23 138,93 zł. Józef K. nie musiał płacić za biegłych.
Nie było go w sentencji wyroku I C 90/15 ani I Ca 45/18. Ale kolejne sądy potraktowały wcześniejsze ustalenia o jego przenikaniu tak, jakby były objęte magią mocy wiążącej art. 365 k.p.c. Cena tego życia po życiu: ponad 300 000 zł od Państwa Adrian.
Blogowy bełkot wklejony do oficjalnego uzasadnienia wyroku jako fakt naukowy. Rachunek za biegłych: 23 138,93 zł. Józef K. nie musiał płacić za biegłych.
Rachunek za biegłych: 23 138,93 zł. Józef K. nie musiał płacić za biegłych.
Pomiaru nie ma, bo z góry uznano go za bezsensowny, a brak tego pomiaru sąd następnie zalicza na niekorzyść Marka i Marzeny. To tak, jakby powiedzieć kierowcy: nie będziemy sprawdzać, z jaką prędkością jechałeś, ale i tak wystawimy ci mandat za przekroczenie prędkości. Rachunek za biegłych: 23 138,93 zł. Józef K. nie musiał płacić za biegłych.
Biegły: tetrachloroetylen jest bezbarwny i niewidoczny gołym okiem. Sąd: szaro-żółta mgła była faktem. Rachunek za biegłych: 23 138,93 zł. Józef K. nie musiał płacić za biegłych.
Toksykolog: „Skąd ja mogę wiedzieć? Nie badałem tego.” SR Olecko: „Z doświadczenia życiowego wiadomo.” Rachunek za biegłych: 23 138,93 zł. Józef K. nie musiał płacić za biegłych.
Tyle że nie trafiły do opinii Pana Toksykologa. Rachunek za biegłych: 23 138,93 zł. Józef K. nie musiał płacić za biegłych.
Detali nie znam, podłogi nie sprawdzałem, odkrywek nie robiłem. Ale że z pralni Adrian mogło przenikać do mieszkania powodów, tu już się wypowiem. Rachunek za biegłych: 23 138,93 zł. Józef K. nie musiał płacić za biegłych.
Sąd w wyroku: „Biegły wskazał”, że opary chemiczne przenikały do mieszkania powodów. Pana opinia to tylko sugestia. Rachunek za biegłych: 23 138,93 zł. Józef K. nie musiał płacić za biegłych.
Biegły toksykolog: „nie badałem”; Biegły z zakresu wentylacji: „Nie pisałem, że zbadałem”; Biegły z zakresu budownictwa: „Toksykolog wyjaśni”. Sąd: „Opary chemiczne i przenikanie potwierdzone przez trzech biegłych jednoznacznie i precyzyjnie.” Rachunek za biegłych: 23 138,93 zł. Józef K. nie musiał płacić za biegłych.
Sąd porówna i ustali to po swojemu. Rachunek za biegłych: 23 138,93 zł. Józef K. nie musiał płacić za biegłych.
Sąd: Powodowie wstawili okna niezgodnie z projektem? Bez znaczenia. Sąd: Wyrzutnia 50 cm za blisko przez okna powodów? O, to już ma znaczenie. (Nie, nie takie jak myślisz).
Główne źródło hałasu: ruch uliczny. Drgania: poniżej progu odczuwalności. Sąd: immisje z pralni miały natężenie uniemożliwiające zamieszkiwanie. Kiedy pomiar przeszkadza w ustaleniu, zawsze można pominąć pomiar.
Fragmenty pozwu powodów wracają w uzasadnieniu niemal bez zmian. Kiedy sąd i powodowie nadają na tych samych falach, uzasadnienie pisze się samo.
„Poza przedmiotem oceny” zamieniło się w „odpowiednie potwierdzenie”. Jedno zaprzeczenie, jedna zamiana słów i cała wymowa dokumentu obraca się o 180 stopni.
Świadkowie mieszkający tuż za ścianą pralni? Kontakt zbyt „sporadyczny”, by ich wysłuchać. Powodowie piętro wyżej? „Codzienna styczność”. Geometria procesowa nie zna granic.
Sam sąd wskazuje źródło problemów zdrowotnych powodów: nie chemia, lecz lata procesowania się i walki o zamknięcie pralni. A rachunek za to i tak wystawia Państwu Adrian.