Jak to jest możliwe?

Co się stało rodzinie i jakie to ma znaczenie dla nas wszystkich?

Sprawa państwa Adrian to w zasadzie obraz systemu, który sam zamknął się w swojej szczelnej, hermetycznej bańce. Gdzie to, co zostaje raz zapisane na odpowiedniej kartce papieru urzędowego, staje się świętością. I to do tego stopnia, że jest w stanie przepisać na nowo prawa fizyki.

Znaczenie społeczne tej historii wykracza absolutnie poza mury jednej małej pralni. Każdy z nas, żyjąc w państwie prawa, ufa tej fundamentalnej umowie. Wierzymy głęboko, że w chwili ostatecznej próby przed obliczem wymiaru sprawiedliwości ochronią nas dowody. Że ochronią nas kompetentni eksperci. A sprzęt pomiarowy za setki tysięcy będzie ważniejszy niż plotki czy subiektywne odczucia sąsiada.

A tu widzimy czarno na białym, jak ekstremalne skutki niesie za sobą to potężne, ślepe zaufanie do samej tylko procedury dla procedury, podczas gdy ona odkleja się od logiki.

proces setki tysięcy złotych egzekucja utrata domu utrata ponad 12 lat życia, zdrowia i nadziei na spokojną starość
Warunki, w jakich znalazła się rodzina Adrian po wszystkich wyrokach.

Mieli dom i gdzie spać

Po wszystkich wyrokach skończyli w takich warunkach. Tak się żyje w „Państwie Prawa”.

Rodzina Adrian po eksmisji, zdjęcie 1. Rodzina Adrian po eksmisji, zdjęcie 2. Rodzina Adrian po eksmisji, zdjęcie 3. Rodzina Adrian po eksmisji, zdjęcie 4.
Domu być może nie da się już odzyskać. Ale sprawa nadal może zostać poddana nadzwyczajnej kontroli.

do 5 października 2027

Czas do wniesienia skargi nadzwyczajnej przez Rzecznika lub Prokuratora Generalnego.

Ta historia jeszcze się nie skończyła.

Mów. Pytaj. Nie przestawaj pytać.

FacebookX