Normy z równoległej rzeczywistości
Maty były. Biegły je widział. Sąd uznał jednak, że Państwo Adrian nie wykazali, iż maty spełniały „normy niezbędne do prowadzenia działalności”, normy, których w uzasadnieniu nawet nie wskazano.
Szukaliśmy więc polskich przepisów nakazujących pralni stosowanie konkretnych „normowanych” mat wygłuszających. Powodzenia.
Zresztą laboratorium ustaliło, że głównym źródłem hałasu był ruch uliczny, więc najwyraźniej Państwo Adrian położyli maty w złym miejscu: powinny były trafić na ulicę.
A rura kanalizacyjna wsadzona przez powoda do przewodu wentylacyjnego? Tak jak z oknami wykonanymi niezgodnie z projektem: czyjaś ingerencja, odpowiedzialność Adrian.
Wszystkie drogi prowadzą do pozwanych.
Jak to jest możliwe?
Następny przykład
Uwaga, uwaga, ekspert całkowicie wykluczył wpływ tetrachloroetylenu →